Przycinanie iglaków – po co to robić?

Ogród powinien przyciągać spojrzenia nie tylko latem, ale i zimą. W obu aranżacjach świetnie sprawdzą się drzewa iglaste oraz iglaki. Najlepszą opcją będą te, które nie tracą igieł na zimę. Jednakże jodła czy tuja mogą być narażone na atak szkodników i liczne choroby. Będą się one objawiać przebarwieniem igieł i ogólną rachitycznością rośliny. Dobrym rozwiązaniem będzie przycięcie gałęzi takiego drzewa. Należy to robić tak czy owak co kilka lat. Szczególnie w przypadku tui, które rozrastają się wszerz w zastraszającym tempie. Jeśli chodzi o drzewa iglaste warto odciąć dolne partie gałęzi, pozostawiając goły pień na wysokość kilku metrów. Przez pewien czas drzewo będzie wydawało się nagie i surowe, ale gałęzie szybko odrosną, zaś roślina nabierze nowej świeżości. Przycięcie drzewa może okazać się jedynym możliwym rozwiązaniem, jeśli chcemy, by roślina przetrwała. W przypadku tui odcięcie dolnych partii może być o tyle istotne, że umożliwi iglakowi ponowne wypuszczenie nowych pędów i tym samym przyspieszy przepływ soków mineralnych.

Komentarze są zamknięte.